Na łódzkim kirkucie. Na łódzkim bejt olam.
W dniu 6 grudnia 2020 roku uczniowie klasy drugiej w zawodzie technik organizacji turystyki odwiedzili założony w końcu XIX wieku łódzki kirkut. Warto wiedzieć, iż kirkut, kierkow, kierchol i kirchol to określenia cmentarza żydowskiego używane przez Polaków, głównie mieszkańców Galicji. W języku hebrajskim miejsce pochówku zmarłych nazywa się często bejt olam, co oznacza „dom światła” lub „dom wieczności”.
Łódzki cmentarz jest wyjątkowy. Kwatery przy głównej alei przeznaczono dla członków najbogatszych rodzin żydowskich, w tym najzamożniejszego z łódzkich Żydów Izraela Poznańskiego. Jego secesyjne mauzoleum góruje nad wydającym się nie mieć kresu polem macew, czyli tradycyjnych żydowskich nagrobków w postaci pionowej płyty. Wiele z nich to prawdziwe dzieła sztuki. Tym, co najczęściej przyciąga wzrok, jest umieszczona na ich szczycie płaskorzeźba. Świecie, księgi, korona, dłonie, dzban z wodą to najpopularniejsze ze zdobiących je symboli.
Celem wycieczki było poznanie historii społeczności łódzkich Żydów oraz ich tradycji związanych ze śmiercią i pochówkiem. Uczestnicy spaceru dowiedzieli się między innymi dlaczego na grobach kładzie się kamienie i co symbolizuje Gwiazda Dawida. Uczniowie odwiedzili również miejsce spoczynku rodziców Artura Rubinsteina oraz rodziców Juliana Tuwima, poznali historię Ślepego Maksa i odnaleźli grób Maurycego Trębacza. Na zakończenie przeszli na tzw. Pole Gettowe, na którym pochowano ponad 43 tysiące ofiar głodu, chorób i tragicznych warunków bytowania w Litzmannstadt Ghetto. Nie ma wątpliwości, że Nowy Cmentarz Żydowski przy ulicy Zmiennej to jedno z tych miejsc określanych jako „must visit” w przewodniku każdego turysty odwiedzającego Łódź.